wtorek, 30 sierpnia 2011

10 godzin do komisa

Pozostało mi tylko 10 godzin do komisa i wbrew moim przypuszczeniom wcale mnie to nie bawi, prawdopodobnie dlatego że nic nie umiem. Nie zrozumcie mnie źle ale uczyłem się, jedne informacje wchodziły łatwo, drugie stawiały opór a trzecie w ogóle nie chciały ze mną gadać no ale coś tam się nauczyłem to pomyślałem sobie że na te 30% napisze więc poszedłem spać bo uczyłem się dobre 13 godzin. No i tu pojawia się problem wstałem dziś rano i mnie zagięło ! Nic nie pamiętałem próbowałem wszystkiego czytania notatek, medytacji, modlitwy oraz walenia głową o ścianę i NIC ! Więc albo wszystkie informacje mają fajrant i ujawnią się na komisie albo poumierały i nie zdam co jakoś nie wróży mi świetlanej przyszłości. Nie wiem co teraz zrobić spróbuje jeszcze jakiś indiańskich sposobów :D bo już raczej gorzej być nie może jutro się dowiecie jak mi poszło albo pojutrze bo jak zdam to pójdę pić a jak nie zdam to też pójdę xD

5 komentarzy:

  1. Nie będzie źle! Na pewno zdasz. Trzymam kciuki !

    OdpowiedzUsuń
  2. Dasz radę , wierze w Ciebie :))

    OdpowiedzUsuń
  3. życzę powodzenia ! uwielbiam twój styl pisania . jesteś dla mnie naprawdę ciekawym mieszkańcem ziemi . ja dziś wypiję za twoje powodzenie !

    OdpowiedzUsuń
  4. w takim razie życzę Ci powodzenia :D mam nadzieję, że Ci się uda ;)
    Ech niemiecki potrafi uwalić człowieka..

    OdpowiedzUsuń
  5. Dasz radę, będę trzymać kciuki ;)

    OdpowiedzUsuń